Mar 2014 24

Załadowałem plecak i dwie torby komiksami, a Myszy kazałem nieść wór pluszowych fok, przypinki i koszulki. Spodziewałem się, że zejdzie wszystko, bo to przecież dwa razy większy konwent niż normalnie, ale to, co się tam działo, przekraczało granice wyobrażeń. Okazało się, że warto 8 godzin jechać w jedną stronę. Pyrkon okazał się być ogroooomny. Wielkie hale, całe piętra budynków, grube tysiące ludzi. To nie był konwent x2, tylko konwent do drugiej (albo i trzeciej) potęgi.

Na pierwszym spotkaniu w którym brałem udział (panel youtuberów) ludzi było po sam horyzont, zajmowali całą halę, na której na co dzień się chyba składa samoloty. Rzecz jasna im więcej osób na sali, tym większym jestem bucem. Panel skupiał się głównie na graniu – byli też CTSG, Wonziu, Quaz i dwoje innych ludzi, których nie znam. Nie był to mój temat, ale szczęśliwie oni go nieśli, a ja rzucałem bucowskimi tekstami i jakoś poszło.

1899768_10203371244145799_1958070576_o

Na spotkanie ze mną, które miałem 10 minut później, ledwo się dopchałem. Ogromne kolejki, ludzkie korki na schodach, zadeptane niemowlęta. Na samym spotkaniu szalałem, robiłem show, odpowiadałem na pytania. Pokazałem też przedpremierowo kolejny odcinek Okruchów i zrobiłem konkurs z zafoliowanym komiksem „Brakiem Zrozumienia Dla Realizmu” do wygrania. Niestety biorący udział nie ogarniali za dużo, więc koniec końców, po paru rundach dodatkowych, które kończyły się wynikiem 0:0, oddałem komiks małej dziewczynce, bo jest małą dziewczynką.

1798517_1558240654401722_126456595_n

Od razu po spotkaniu te setki ludzi rzuciły się na moje małe stoisko (szkolna ławeczka). Ja dotarłem tam parę minut później i zacząłem się rozkładać. Ludzie napierali na stół i zablokowali ruch w części sali targowej. W końcu pojawiła się konwentowa organizacja i zaczęła ich ustawiać. Stworzyli specjalną kolejkę i wpuszczali do mojego stolika po jednej osobie. Było tylko tyle czasu, żeby wziąć kasę, druknąć paragon i wydać towar. Nikt nie dostał autografu, odsyłałem na swój autografowy dyżur, który miałem parę godzin później. Po godzinie na moim stole zostały tylko przypinki i komiksy za darmo, a po półtorej już zupełnie nic. Ostatnie osoby w kolejce musiały się obejść smakiem.

Obok zablokowana moim tłumem Kobieta-Ślimak przy swoim stoliku.

Nie lepiej/gorzej było w części autografowej, gdzie spędziłem ponad dwie godziny na autografach, gdzie przewidziane było 50 minut. I pewnie bym siedział 4 godziny, gdyby organizacja nie ścięła kolejki. Pod sam koniec już nie wiedziałem, czy moja ręka jeszcze jest moja i czy moje słowa padają z moich ust czy gdzieś obok.

1970517_1558240597735061_453156990_n

Wiem, że wiele osób nie załapało się na komiks, na autograf, może nawet na uścisk dłoni. Wiele osób mogłem zbyć albo po prostu się nie odezwać (większość czasu byłem zdezorientowany Waszymi głosami zewsząd). Bardzo Was przepraszam za to i jestem bardzo wdzięczny, że przybyliście, nawet jeśli nie było tego widać na mojej umęczonej twarzy :).

1597327_1558240804401707_584576942_o

 

27 komentarzy

  1. mepirax pisze:

    Dotknąłem Cie jak podpisywałeś mój komiks i dostałem opierdol xD Ale było warto bo mam zdjęcie na którym wyglądamy na prawdziwych przyjaciół(poprosiłem cie o to i udało się nabrałem wszystkich ludzi na świecie)

  2. Osjan pisze:

    To kiedy organizujemy Demkon?

  3. BorsukiTezMajaPotas pisze:

    Jak pewnie zauważyłeś w konkursie, naśladowanie twojej twórczości sprawia wielu osobom niesamowitą trudność – czy można liczyć na to, że wydasz tutoriale pokazujące jak rysujesz psy, tła, etc. oraz jak tego NIE robić?

  4. Mglisty pisze:

    Dem, jesteś jak jebany rock star, kiedy jakiś koncert czy coś? :D

  5. pankonop pisze:

    wooow

  6. Psycho pisze:

    JA TO PRZEŻYŁEM! Panel boski, cały czas śmialiśmy się z przyjacielem, nie dowiedziałem się jednak czy lubisz masło. Nie kupiłem także foki, następnym razem załatw więcej Myszy żeby wzięły więcej fok. ;) Ale mam przynajmniej Uścisk Dłoni na pamiątkę! Zawsze coś… :D

  7. Adam pisze:

    HAHA! a ja nawet nie byłem na Pyrkonie a widziałem Dema i zamieniliśmy 2 słowa :D Miałem mega szczęście bo byłem przez przypadek w odpowiednim miejscu i czasie :D

  8. Wiesiek pisze:

    To ja wrzucę łyżkę dziegciu do tej beczki miodu. :P Zacznę może od tego, iż twórczość Dema z kanału dem3000 nie przypadła mi do gustu (nie licząc świętej trójcy – reklamy koszulek, kotów i padów) i w związku z tym nie podobało mi się to, jak zachowywał się na auli. Rzucanie raczej słabymi żartami i tresowanie widowni nie było tym, czego oczekiwałem, ale bardziej martwi mnie to, że publice to najwyraźniej odpowiadało. Zdarzyło mi się być na spotkaniu autorskim na Polconie 2012 we Wrocławiu i mimo iż Kuba nie miał wtedy żadnego planu i był kompletnie nieprzygotowany, to podobało mi się ono bardziej ze względu na jego gawędziarski styl, tak charakterystyczny dla filmów kręconych ze Zbrojem (za którymi z kolei przepadam). Przykro mi, że ewoluowało to w tym kierunku. Mam również wrażenie, że jak na spotkanie autorskie, za mało było w nim samego autora, a za dużo filmów, konkursów i autoreklamy. Wolałbym zobaczyć więcej materiałów zza kulis, może jakieś anegdotki z procesu produkcji albo relację z kabaretowego tournée. ;)
    Sądząc po treści newsa i komentarzy, wygląda na to, że chyba jednak nie jestem po prostu targetem, więc pewnie po prostu następnym razem ustąpię miejsca w sali komuś, komu taka forma spotkania bardziej przypadnie do gustu. ;)
    Ale dosyć smętów, mam jeszcze pytanie do Dema: czy miałeś ze sobą 3DSa? W wolnych chwilach szwendałem się po pawilonach, żeby łapać StreetPassy i znalazłem Myszę oraz Myszkę (choć nawet nie wiem czy Mysza posiada konsolkę), ale Demów żadnych nie widziałem. ;)

    • Dem pisze:

      Nom, Myszę złapałeś. Ja też byłem na streetpassie, ale mogłeś mnie akurat nie złapać. To się w końcu zdarza (jest ograniczenie do 10 streetpassów).

  9. Witold pisze:

    Dem byłeś strasznie zmęczony przy autografach, nie dziwię ci się. Ogólnie miło było cie poznać ale pewnie nie pamiętasz mnie przez ten syf na hali :) (taki koleś w czarnych spodniach stał między cholernymi idiotami w grupie 6 osób chyba z gimnazjum a brodatym kolesiem) bardzo mnie tamci idioci wymęczyli bo gadali o jakiś jebanych bredniach przez 1,1 godziny. Już nawet zdjęcia z tobą nie chciałem bo przy wręczaniu autografu byłeś „Boże niech to się wreszcie skończy” ale to nic dziwnego :) Na szczęście udało mi się dopchać do foki.
    Pozdrawiam i spokojnego dnia życzę bo po takim majdanie (wyraz ze słownika a nie Ukraina ;_;) należy ci się odpoczynek! :)

  10. Arisa pisze:

    Jakubie, ja jestem bardzo zawiedziona, bo chciałam fokę, a do foki się nie dostałam. Chciałam uścisnąć Ci dłoń chociaż, albo jakąś focię taką tam, z zaskoczenia, ale się nie dopchałam. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, dlatego Ci się oświadczam – abyśmy mogli nadrobić moje marzenia. Potem możemy się rozwieść, jak będziesz chciał.
    P.S. Panel z Tobą był genialny, żałuję, że takich spotkań nie ma regularnie w Poznaniu.

  11. Hubert pisze:

    Byłem jednym z tych dwóch ludzi, którzy wyszli ze spotkania z demem, by czekać w kolejce do dema, ale i tak kupiłem dopiero po godzinie :D

  12. Turpi pisze:

    Makabreska była. Na konkursie myślałem, że padnę. Ta mała dziewczynka była najlepsza. Jak dem nie mógł zdecydować komu dać komiks i tak rzucił ‚nie wiem, bijcie się może’ odwracając się do Myszy, to ta mała spojrzała taka spanikowana i już się zaczęła podnosić. Ale chyba później załapała, że to był troszkę żart.

    W ogóle czułem się tam jak na spotkaniu dzieci po heroinie. Tyle kwików, ryków, smrodu nerdów,
    dem – Stańczyk udręczony, wyje i ucieka pod biurko. Nie ma boga, nie ma 3 demów, nie ma wielkiego żarcia. Dym i lustra, pot i brak higieny intymnej.

    A potem nie kupiłem komiksiku, a miałem nadzieje, że powiem coś w stylu’ miło panią poznać MAMO DEMA’ i się będziemy śmiali razem i zostaniemy przyjaciółmi na całe życie. Ale zamiast tego kupiłem swojej dziewczynie zajebistego totoro a sobie kostki z metalu.

    Pyrkon, zapraszam i polecam
    Piotr Fronczewski.

  13. Transgeniczny Łosoś Atlantycki pisze:

    Bardzo starałem się przez całą sobotę być wszędzie tam gdzie był i Dem, niestety na panel youtuberow trochę się spóźniłem i nie było już żadnej opcji bym cokolwiek zobaczył bo tłum był ogromny. Następnie udałem się na spotkanie z Demem gdzie napierający ludzie wypchnęli mnie za filar, gdzie nie łatwo było cokolwiek zobaczyć a jednak udało mi się cyknąć szybkie foto ;)
    http://tiny.pl/q4l4j
    Następnie był duży smutek gdy chyba 2 osoba przede mną zgarnęła ostatnie ogarnij mieszkanie przy stoisku, przez co na rozdaniu autografów oprócz sticków na komiksach musiałem poprosić Cie o podpisanie paragonu po lodach, i wielkie dzięki że się zgodziłeś ! :>>
    http://tiny.pl/q4l47
    http://tiny.pl/q4lnm
    http://tiny.pl/q4lnx

  14. Wiktór pisze:

    Gdzie wysłać ci foty?

  15. Człowiek Skurwiel pisze:

    Kiedy spotkałem dema w green roomie odniosłem wrażenie że albo był przestraszony albo obrażony, nawet go nie poznałem za pierwszym razem. odezwał się dopiero gdy chwilę później przyszli inni youtubezy, poszedłem sobie bo poczułem ze to nie ten dem na ktorego liczyłem a moi kumple zostali skończyć zupy które wcinali w międzyczasie.

  16. Natex pisze:

    Nie dałam rady się dopchać po komiks… nawet nie próbowałam po zobaczeniu kolejki. A na spotkaniu udało mi się nawet usiąść ale tylko dlatego, że byliśmy tam już godzinę wcześniej :D Pozdrawiam!

  17. Cholernor pisze:

    Na prelekcję się nie dostałam, ale po godzinie w kolejce autograf zdobyłam i nawet zdjęcie. Podrzucam za to ze mną, z Sandrą i obrażonym Krzysiem, na którym wyglądasz na zadowolonego ze zdjęcia bardziej niż on ;D
    http://tiny.pl/q4l79
    http://tiny.pl/q4l71
    http://tiny.pl/q4l74

    • laptopik pisze:

      403. That’s an error. Your client does not have permission to get URL from this server.
      Forbidden That’s all we know.

  18. ouwerlord pisze:

    Miałem zamiar zrobić sobie zapasik komiksów, ale kiedy zobaczyłem kolejkę to osłupiałem. Jako że byłem na pyrkonie nie tylko po to by Ciebie zobaczyć (bez urazy ;) ), to nawet w niej nie stawałem. W przyszłym roku powinieneś załatwić sobie jakąś ekipę i o wiele większy zapas rzeczy. A co do spotkania to było świetnie, tylko występ uczestników trochę żenujący :/

  19. Harison pisze:

    I tak chyba wszystko dobrze wypadło. I tak super ,że tam byłeś (:

  20. Friz pisze:

    Dzięki za żydowski komiks! Na następny konwent wyekwipuj się lepiej, to i wezmę coś więcej :D

Napisz komentarz