5 Moich Najpopularniejszych Filmów
Sty 2013 12

Mogę sobie za nimi nie przepadać przez to, że potem cały internet do porzygania rzuca tekstami (chociaż po komiksie z Jogurtami już się trochę przyzwyczaiłem), ale nie ma wątpliwości, że to właśnie dzięki tym kilku filmom zyskałem popularność na YouTube. Gdyby takie Pady nigdy nie powstały, pewnie teraz dalej bym leżał gdzieś poza głównym radarem.

A to by było źle. Co prawda nadal bym tworzył, ale na pewno mniej. Do tego pewnie teraz bym zamiatał w jakiejś normalnej pracy zamiast próbować zdobywania pieniądza za to, co lubię robić.

Okej, oto 5 filmów, dzięki którym poznał mnie świat:

(stan wyświetleń na 12 stycznia 2012)

5. Ogarnij Się – Pieniądze (256 tys. wyświetleń)


Listę otwiera pierwszy umieszczony w sieci odcinek Ogarnij Się, czyli serii w której mówię ludziom, jak powinni żyć, a których to rad nikt nie powinien słuchać. A czasem części powinien. I nikt nigdy nie wie, której części, bo czasem jest jakby na poważnie… ale jednak nie? Huuuuh…

Odcinek ma już ponad ćwierć miliona wyświetleń. I szczerze mówiąc – tego się spodziewałem, w tym kierunku chciałem iść. Zaobserwowałem, że szybkie, małe formy, to coś, co ja sam lubię na YouTube. Nie chcę nic oglądać przez pół godziny, a jak chcę, to oglądam do obiadu porządny serial za grubą kasę. Na YouTube wchodzę, żeby chwycić wirtualnego chipsa i wracać do pracy. Spodziewałem się, że nie jestem sam. I nie pomyliłem się.

4. Ogarnij Się – Cola (282 tys. wyświetleń)


To jest ciekawa rzecz – jedyna pozycja na liście bez wulgaryzmów. Czasem nie trzeba rzucać kurwami na lewo i prawo, by przyciągnąć widzów. Nie żebym dlatego to robił, po prostu dobrze rzucone przekleństwa bardzo mnie bawią, a trudno, żebym tworzył w sprzeczności ze sobą.

To musi być jeden z moich ulubionych odcinków. Żadne teksty nie wysypały się w internet. Po prostu miałem fajny pomysł z „dwoma największymi koncernami” i lud docenił. Szkoda, że nie woli docenić Murenewsów albo 39 Stopni, ale to nic nie szkodzi, nie mam na co jęczeć, jest kupa twórców, którzy mają niewyobrażalnie bardziej przejebane ode mnie.

3.Ogarnij Się – Koty (331 tys. wyświetleń)


Zgadza się, na prawie każdym miejscu jest Ogarnij Się. To najpopularniejsza seria, co tu kryć. Następnym razem zrobię topkę moich ulubionych własnych filmów, ale póki co trzymajcie się mocno.

W tym odcinku jest Lego i kot brytyjski mojej siostry, więc nie ma żadnego zdziwienia, że odcinek jest popularny. Ciekawy fakt: kot Dayton nie jest tak naprawdę skurwysynem, ani tym bardziej nigdy nie był moim przyjacielem. Był po prostu domownikiem typu „pomniejszy buc”, tzn. taki, który wchodzi ci do pokoju, kiedy cię nie ma i śpi na twojej gamingowej kanapie, a ty potem siadasz i masz górę sierści na tyłku, a posiadasz tylko jedne spodnie :|.

Teraz Dayton mieszka w Wawie z siostrą. Nie widziałem się z nim od wakacji.

2.Ogarnij Się – Pady (586 tys. wyświetleń)


Przez kilku moich znajomych określany słowami „niepotrzebnie wulgarny”, „wieśniacki” i tak dalej, Pady to najpopularniejszy odcinek serii w historii. A wyszedł tydzień po jej starcie. Najwięcej subskrybcji na YT mam dzięki niemu. I tak jak może bawić też starych (w sumie uważam, że to fajny odcinek z dobrze powiedzianymi kwestiami), to młodzi się rzucili jak nienormalni i komentarze nie były już od tamtej pory takie same.

Czasem tak się zdarza, kosmos jest pojebany. Odcinek powstał tak, że chwytałem kontrolery na zmianę i mówiłem byle co do kamery. Zapomniałem nawet włączyć mikrofon (stąd gorsza jakość dźwięku niż w innych odcinkach). Skleiłem też trochę chaotycznie.

Bam, pół miliona wejść.

Pojebany kosmos.

1.Koszulki z Demlandu (837 tys. wyświetleń)


Viral. Z takiego założenia wyszedłem, biorąc się za robotę. Niby najważniejsza zasada viralu brzmi „nigdy nie wychodź z założenia, że masz stworzyć viral”, ale udało się. Cała Polska zobaczyła moje koszulki. Liczba wejść do sklepu skoczyła na kilka dni o jakieś 200%. Sprzedaż znacznie mniej, ale to mają do siebie wirusowe filmiki, że ktoś wchodzi, zaśmieje się i wychodzi. Reszta go nie interesuje.

Fakt1: Dźwięk nagrywany telefonem komórkowym, jedną z tych pierwszych Nokii, które się już do niczego nie nadawały na tle konkurencji.

Fakt2: Film powstał kilka miesięcy przed startem serii Ogarnij Się.

 

I tyle.
To były moje najpopularniejsze filmy (co nie czyni ich moimi ulubionymi). Trzeba przyznać, że kupa czasu minęła od ostatniego dużego hitu. Może to dobrze, większość tej popularności to taki trochę brud. Jak dla mnie moim ostatnim „dużym hitem” jest recenzja Hobbita.

Mimo, że nie przyniosła popularności i ma dużo niższą ocenę widzów (z czego część ocenia moją opinię zamiast filmu, lol), jestem z niej dumny dużo bardziej.

64 komentarze

  1. SkubiDu pisze:

    Moim zdaniem 39 stopni to arcydzieło.

  2. Rafi pisze:

    Dem! Nie wiem czy padła ta prośba, ale zrobisz recenzję Wreck-it Ralph’a???

  3. Intensitea pisze:

    Ja bym dała wszystkie Twoje filmiki na pierwsze miejsce :) Znaczy wiem, że to jest układane od liczby wyświetleń, ale takie tam moje przemyślenia.

  4. Jakiś Japiszon pisze:

    Wiem że nikogo nie obchodzi moja opinia, ale osobiście wolę murenewsy od ogarnij się. Niektóre ogarnij się są świetne ale inne wydają się raczej wymuszone.
    Jestem też fanem Twoich recenzji (obu, czajnik się nie liczy) i myślę że powinieneś zrobić z tego bardziej regularną sprawę – chociaż wydaje mi się że wymagają one od Ciebie nieco większego nakładu pracy, ale co mnie to obchodzi?
    Na koniec opinia nieprzychylna – ogarniętyty ssie. sory

  5. Maniek pisze:

    Czekam na Psięta. ;)

  6. Denakori pisze:

    Murenewsy są świetne. Co do filmików, to najważniejsze, że jesteś z nich dumny, prawda? To dobrze, jeśli jesteś dumny ze swoich filmików. A recenzja jest fajna, są obrazki, montaż i w ogóle ładnie :D

  7. Płaski Jeż pisze:

    Ja obejrzałem wszystkie Murenewsy oraz Psięta i czekam na więcej, a recenzja Hobbita była świetna.

  8. Erised pisze:

    Murenewsy są genialne, pokazuję je każdemu kto się nawinie (mimochodem, że jak już komputer stoi włączony to tego, coś ci pokażę ;) i spotykam się z samym pozytywnym odzewem. Czekam na kolejne części!
    A karpiami się nie przejmuj, one i ludzie są najgorsi.

Napisz komentarz